Jeszcze niedawno samochód elektryczny był czymś w rodzaju technologicznej ciekawostki. Pojawiał się w rozmowach jako przyszłość, ale rzadko jako realny wybór. Dziś ten etap mamy już za sobą. Elektryk przestał być obietnicą i stał się codziennością. To właśnie ta codzienność jest najciekawsza.

Foto: Elocity
Raport „Na prąd, na co dzień. Zachowania i decyzje kierowców samochodów EV w Polsce”, przygotowany przez Elocity na podstawie danych użytkowników aplikacji, nie opowiada o koniach mechanicznych ani czasie przyspieszenia. Pokazuje coś znacznie ważniejszego: jak naprawdę wygląda życie z elektrykiem.
A ono – wbrew wielu obawom – okazuje się zaskakująco zwyczajne. Poranki zaczynają się tak samo jak zawsze – dojazdem do pracy. W ciągu dnia pojawiają się szybkie wypady na zakupy, obowiązki, spotkania. Wieczorem powrót do domu. W weekend – wyjazd za miasto. To nie jest alternatywna rzeczywistość mobilności. To dokładnie ta sama mapa potrzeb, którą od lat rysują kierowcy aut spalinowych. Z tą różnicą, że dziś coraz częściej pokonują ją bez kropli paliwa.


Źródło: elocity
Dane w Raporcie tylko to potwierdzają. Większość użytkowników elektryków porusza się w typowym rytmie dnia, pokonując dystanse odpowiadające codziennym potrzebom. Nawet dłuższe trasy przestają być wyjątkiem. Elektryk nie ogranicza mobilności, tylko naturalnie się w nią wpisuje.
Zmienia się za to coś innego – sposób myślenia o „tankowaniu”. W świecie elektromobilności to pojęcie właściwie znika. Samochód ładuje się wtedy, kiedy stoi. Najczęściej w domu, w ciszy, bez kolejek i bez pośpiechu. Publiczne stacje pozostają ważne, ale są już raczej uzupełnieniem niż centrum doświadczenia.
To przesunięcie akcentów widać też w decyzjach kierowców. Wbrew stereotypowi użytkownicy elektryków nie są wyłącznie idealistami. Podejmują decyzje racjonalnie – liczy się cena, lokalizacja i dostępność. Elektromobilność nie zmieniła natury kierowcy, bo nadal liczy się wygoda i zdrowy rozsądek.


Źródło: elocity
Najciekawsze dzieje się jednak poza samym samochodem. Coraz większe znaczenie ma doświadczenie użytkownika. Aplikacje, dostęp do infrastruktury, obsługa i prostota całego procesu. To właśnie tutaj rozgrywa się dziś prawdziwa konkurencja. Bo elektryk to już nie tylko pojazd. To element większego systemu, który musi działać płynnie i intuicyjnie.
Jeszcze 10 lat temu samochód elektryczny był ciekawostką dla odważnych, dziś stał się narzędziem codziennej mobilności. (…) O przewadze rynkowej coraz częściej decyduje nie tylko liczba stacji, ale jakość doświadczenia użytkownika i to właśnie ten obszar będzie kluczowy dla dalszego rozwoju elektromobilności.
Adrian Nocuń CEO Elocity
Samochód elektryczny przestaje być „drugim autem w domu”. Coraz częściej staje się tym pierwszym wyborem do codziennych spraw, a nie tylko dodatkiem. I może właśnie w tym tkwi największa zmiana. Nie w technologii. Nie w parametrach. Nie w designie. Tylko w tym, że przestaliśmy o tym myśleć. Elektryk nie jest już czymś, co trzeba tłumaczyć. Jest czymś, z czego się po prostu korzysta.
